powrót

2017-03-13 17:00

Obraza uczuć religijnych , a może raczej szok powrotu do rzeczywistości, oraz JAK STAĆ SIĘ DŁUGOWIECZNYM, ponadto o pewnym wersecie biblijnym ; uzupełnione 2017-03-14 1:25 ( poniżej )

Mam obawy , że zajdzie ( zachodzi ) nieporozumienie o nazwie "obraza uczuć religijnych ". Wyjaśnianie nieporozumień ma to znaczenie , że można zapobiec rozkwitowi burzy niezawinionych , a więc niesłusznych pretensji . Jak to bywa w takich przypadkach , wstydzą się potem ci , którzy nie mieli racji , a ja mam racje , i to nie tylko „swoje” , ale obiektywne , czego dowodzę poniżej .

Spróbujmy rozwikłać to pojęcie, bo jest niejasne . Niejasny jest termin "obraza", bo nie zawsze za czyjąś urazą stoi po drugiej stronie tendencja( pragnienie ) urażenia . Niejasne jest pojęcie uczucia , bo odnosi się do doznań wewnętrznych . Niejasny jest zakres pojęcia "religijne" , bo uwielbienie dla jakiejś postaci w kulturze ( lub dla symbolu ) powiązanych z konkretnym wyznaniem , może mieć niewiele wspólnego z samym wyznaniem . I tak , dokonując nagannej oceny konkretnego kapłana możemy usłyszeć o obrazie uczuć religijnych . Podobnie jest w przypadku krzyża ( dowiedziono , że jest to konstrukcja geometryczna o złym oddziaływaniu energetycznym ) . Pozostańmy więc na początek przy prostszej wersji, przy obrazie samych uczuć , bo to łatwiej pozwoli pojąć problem .

Obraza uczuć

Lubimy kogoś ( mówimy o pozytywnych uczuciach ) , podziwiamy , i raptem pada stwierdzenie "on jest brzydki" . W istocie ktoś wygłosił swoje odczucia negujące nasz akt afirmacji i w zasadzie ma do tego prawo ( czyż nie tak ? to prawo wypowiedzi swojego stanowiska ) . Następuje zderzenie dwóch różnych odczuć . Można mówić o stracie w przypadku osoby "lubiącej" , która , żeby zgodzić się z tym osądem , musiała by wyrzucić ze swego serca "lubienie" , a to odczuwa ona jako stratę . Osoba "nie lubiąca" straty nie odczuwa .

Poczucie straty wywołuje bunt , który może zamienić się albo w atak , albo w rozpacz . Istnieje wersja "po środku" , dla odpornych i opanowanych . Można wówczas odpowiedzieć : "Pozwolę sobie zachować odrębną opinię " . Zauważamy , że wypowiedzi zwane "oceniającymi" prowadzą do kolizji . Skoro to rozumieliśmy i kolizji chcemy uniknąć , to pozostaje nam unikać takich wypowiedzi , unikać wygłaszania ostatecznych ocen .

Jednak wiele gloryfikowanych postaci jest ocenianych błędnie . Mamy prawo odkrywać ich wady i odbrązawiać je. Jeśli były to postaci szkodliwe , to mamy nawet obowiązek to robić , żeby uchronić bliźnich przed błędem ich uwielbienia - takie jest zadanie historyków .

Fałszywe uwielbienie

Podam dwa przykłady nie budzące wątpliwości : Hitler i Stalin. Pomimo ogólnej wiedzy o zbrodniczym charakterze tych postaci , do dzisiaj istnieją ich wielbiciele . Oczywiście najlepiej nie wygłaszać w ich obecności oceniającej opinii w rodzaju : "to był zbrodniarz" , ( choć to prawdziwe oceny w świetle przyjętego kodeksu moralnego w Europie) , bo narazimy się na atak . Jeżeli już odczuwamy potrzebę zajęcia stanowiska , musimy przedstawiać fakty z ich życia , z których płynie wniosek , że "to był zbrodniarz" . Tym sposobem nie damy możliwości oskarżenia , że "obrażamy ich uczucia (religijne) " . W istocie uwielbienie dla Stalina jest bliskie uczuciu religijnemu . Tych dwóch zbrodniarzy było uważanych za wszechmocnych , wszechwiedzących, nieomylnych, za dobroczyńców narodu i nieomalże ludzkości , a więc przypisywano im atrybuty boskie .

Chrystus , postać literacka

Wygłosiłem opinię , że osoba zwana Chrystusem jest postacią literacką ( >> tutaj ) . Jako źródło tej oceny podałem moje opracowania( >>tutaj ) , w których tego dowodzę i do nich odesłałem zainteresowanych ( jest co czytać , ale jest to konieczne zanim wyda się opinię o nich ) . W krótkim komunikacie trudno jest przywołać wszystkie dowody , więc ograniczyłem się do stwierdzenia , że pomimo grzebania się archeologów i historyków przez setki lat , w tysiącach wykopalisk i tysiącach dokumentów , do dzisiaj nie znaleziono wzmianki o takiej osobie poza Nowym Testamentem (NT) . Tak więc NT jest jedynym źródłem wspominającym o kimś takim jak Chrystus . W takich przypadkach , w których nie sposób jest znaleźć przynajmniej dwóch ( lub więcej ) dowodów wskazujących na istnienie danej osoby , w takich przypadkach powstrzymujemy się od wydania opinii , że ona w ogóle istniała . Jedno źródło to za mało . Jednak dla wyobraźni ludzkiej nie ma granic . Wyobraźnia uwiedziona zachwytem ma tendencję , by przeczyć faktom , a tu faktem jest brak dowodów . Pozostajemy więc przy opinii , ograniczamy się do takiej , że Chrystus był postacią literacką i taką opinię wygłosiłem .

W moim opracowaniu "Święto Trzech Króli-zagadka "( >>tutaj ) pokazuję ponadto , że rzekome "dziecię" urodzone w Betlejem , to , w zamyśle autora(ów) tzw. "księgi Mateusza", jedynie księżyc w fazie pełni - właśnie się urodził ( to jest dla wielu szokujące , ale dowiodłem tego w tekście ) . Ta przenośnia powtarza się w tekście wiele razy . Ten fakt pogłębia jedynie nasze przekonanie o literackości Chrystusa . Jest to postać-hasło powołana dla wyprodukowania serii zagadek , którymi , jak siecią omotano nasze umysły ( porównaj "Nowy Testament- twór człowieka" >>tutaj ) . O tych sieciach wyczytamy w tekście NT Mt 4:19 (bw) : "Pójdźcie ze mną , a zrobię was rybakami ludzi ludzi " i stąd symbolem chrześcijanina jest ryba . ( jak w powiedzeniu "najciemniej pod latarnią"; bezczelne i aroganckie pokazanie , co jest sednem NT , a kto pojął , taki może zostać kapłanem , a kto nie pojął , tym gorzej dla niego . Czytają i słuchają wszyscy ) .

Muzeum Sherlocka Holmesa

Świetnym przykładem na przeniesienie postaci literackiej do rzeczywistości , na tę przypadłość ludzkiej wyobraźni , jest osoba Sherlocka Holmesa , który , choć jest postacią jedynie z opowiadań Artura Conan Doyle'a , to jednocześnie ma swoje muzeum w Londynie na 221b Baker Street. Znajdziemy tam stół , przy którym siedział , na stole fajkę , którą palił , i skrzypce , na których grał . Muzeum jest bardzo popularne i licznie odwiedzane . Wstęp 15 funtów brytyjskich ( dla dzieci 10 funtów ) . Zapewne wiele osób traktuje to jako dobrą zabawę , ale z całą pewnością znajdą się i tacy , którzy potraktują to serio . Pomiędzy tymi dwoma skrajnościami znajdziemy chyba wielu , którzy poczują się świetnie , konfrontując wnętrze muzeum ze swoją tęsknotą za uwielbianą postacią detektywa i poczują żal wychodząc z muzeum na ulicę , gdzie z konieczności będą musieli powrócić do rzeczywistości .

Zawód

Myślę , że z takim właśnie zawodem będziemy mieli teraz do czynienia . Jest wiele osób uwiedzionych postacią Chrystusa i one wszystkie, będą odczuwały żal , że jednak jest to postać literacka , a nie historyczna . Niewątpliwie będzie to sytuacja zmagania się z samym sobą i z wymogiem wierności faktom . Jak mówimy "z faktami nie dyskutuje się" . Fakty są . Jest woda, jest powietrze, jest ziemia . Są ludzie , żywi i umarli , są także postacie legendarne , z opowieści . Musimy odróżniać jedno od drugiego , żebyśmy nie pogubili się we własnej , bądź w cudzej fantazji - chyba nie życzymy sobie takiego pogubienia ?

Ten doznany zawód niektórzy będą skłonni nazwać "obrazą uczuć" , a ponieważ postać Chrystusa jest elementem ich wyznania ( chrześcijaństwo ) , więc pochopnie pójdą dalej i nazwą to "obrazą uczuć religijnych" . W rzeczywistości ja pokazuję fakty , a fakt nie może obrażać . Ktoś , kto planował plażowanie , a rano obudził się i zobaczył za oknem gęste chmury , poczuje niewątpliwie zawód , ale nie doznał on "obrazy uczuć" . Jak w znanym powiedzeniu : "nie można wadzić się z kamieniem na drodze" . NT jest tylko sprytną opowiastką . Z tym faktem nie można wadzić się .

Życzę wszystkim zawiedzionym szybkiego powrotu do rzeczywistości .

Jak stać się długowiecznym

Teraz niespodzianka . Z pewnością wszyscy pragniemy żyć długo , ale jednocześnie chcemy zachować sprawność , bo życie długie lecz niedołężne nikomu się nie uśmiecha . Okazało się , że możliwe jest wydłużenie sobie sprawności życiowej , a co za tym idzie także życia .

Przeczytałem jakiś czas temu o wodzie strukturyzowanej . Jest to taka postać wody , która powstaje po wytopieniu z lodu . Dowiedziałem się wtedy , że długowieczność ludzi na Syberii przypisuje się właśnie temu , że piją wodę wytapianą z lodu . Przyjąłem argument , że woda wytopiona z lodu zachowuje w swoim wnętrzu lokalnie jaką ministrukturę , która ma dobroczynne właściwości . Już w ubiegłym roku eksperymentowałem z taką wodą , ale dopiero w tym roku ( począwszy od 25 grudnia ) zacząłem pić tę wodę regularnie . Stwierdziłem bardzo wysoką skuteczność . Poczułem przyrost dobrego samopoczucia .

Ukończyłem właśnie 65 rok życia . To jest moment przełomowy . Zaczyna się powolny spadek , osłabienie sił żywotnych . Taki spadek zaczyna się dużo wcześniej , bo już około 38 roku życia , ale ten moment jest krytyczny .

Recepta na długowieczność

Opracowałem receptę , jak utrzymać stały poziom energii żywotnych po 65 roku życia .

Przygotowanie wody

Zamrażamy wodę w butelce plastikowej , w zamrażalniku lodówki , w temperaturze -20st C lub niższej . Wyjmujemy po 24 godzinach – nie wcześniej ., ale można później . Stawiamy w temperaturze pokojowej , żeby lód sam rozmroził się w butelce , nie podgrzewamy . Po roztopieniu przelewamy do dzbanka szklanego lub fajansowego ( nie do metalowego pojemnika , nie do porcelanowego ) . Przykrywamy szklanym talerzykiem bądź fajansowym , nie porcelanowym , żeby ochronić od kurzu ( nie metalową pokrywką ) .

Źródło wody .

Jeśli mamy stare rury , to woda może być zanieczyszczona . Filtrowana przez filtr ceramiczny będzie dobra . Jeśli nie mamy pewności , co do jakości wody , to użyjmy wody niegazowanej z Żywca ( w 5l butelkach ), ta jest pewna . Trochę tańsza jest woda „Primavera” z POLSKA WODA Sp. z o.o. Ozorków , ja tej używam ( butelka 6l). Dla dwóch osób jedna butla starcza prawie na miesiąc .

Przyjmowanie wody

Zaczynamy pić 25 grudnia rano przed ukończeniem 65 roku życia , Urodzeni pomiędzy 20 a 28 grudnia włącznie , zaczynają kurację 25 grudnia w roku , w którym kończą 65 rok życia . Kończymy kurację 10 kwietnia .

Pijemy 1 raz dziennie najlepiej rano , po obudzeniu się , na czczo , w ilości pomiędzy 110ml , a 140ml tj. około pół szklanki . Nie przerywamy przyjmowania . Nawet opuszczenie jednego dnia powoduje osłabienie efektu , a opuszczenie dwóch(!) dni przerywa kurację (!)

Kurację powtarzamy co roku .

----

Właśnie taką kurację przechodzę . Jest świetnie i coraz lepiej . Za miesiąc skończę ją po raz pierwszy .

Uwagi :

1/ nie zwiększać przyjmowamych dawek . Czytałem , że wiele osób pije taką wodę zamiast wody zwykłej . Jest to niekorzystne . Dlaczego ?

Żyjemy w Systemie Życia (SŻ) , w dynamicznej zależności wszystkich ze wszystkimi i z całą przyrodą . W tym systemie wzajemnych powiązań każdy ma pewien stan energetyczny , który jest przez inne istoty odczuwany intuicyjnie . Kiedy ten stan zaczyna się zmieniać , to wywołuje to zaburzenie całości SŻ i reakcje innych . Kiedy zmiany są powolne , to stają się nieodczuwalne i o to właśnie chodzi . Mamy zmieniać się niezauważalnie , nie wnosząc zaburzeń .

2/ dla fizyków i chemików . Trzymam obok siebie dwa pojemniki . Jeden z wodą zwykłą , pitną , drugi z tego samego źródła , ale ze strukturyzowaną . W tym drugim wydziela się niewielka ilość węglanu wapnia i opada na dno . W pierwszym zjawisko nie występuje . Obie wody rzeczywiście różnią się strukturą .

3/ efekt zdrowotny, wzmocnienie , jest odczuwalne silnie na początku , w pierwszym miesiącu bardzo silnie , a następnie stopniowo słabnie . Miesiąc przed końcem kuracji już go nie odczuwam , a jednak trzeba ją kontynuować do samego końca , czyli do 10 kwietnia .

4/ warunkiem skuteczności jest oczywiście życie w zgodzie z PRAWAMI . Kto je łamie , ten łamie równowagę ze społeczeństwem , z przyrodą , ze zwierzętami . U takiej osoby procesy odpowiedzi ( reakcji ) prowadzą do chorób i do przedwczesnego zniszczenia , i kuracja będzie nieskuteczna .

5/ dlaczego od 25 grudnia i do 10 kwietnia ? bo po 25-tym , wraz z wydłużającym się dniem , zaczyna budzić się przyroda do nowego życia ( rozdania ) , a my wraz z nią . A do 10 kwietnia ? bo wtedy kończy się okres rozliczenia w drugiej połowie roku , a jednocześnie kończy się zima . Żyjemy w zgodzie z rocznym rytmem . Zaczyna się 5-ty miesiąc ( 10 kwietnia >> kalendarz ) , który jest miesiącem pełni rozkwitu i my także dostąpiliśmy już tej pełni .

Spóźniając się , tylko o trzy dni psujemy kurację . Przerywając ją zbyt wcześnie , już o trzy dni , psujemy kurację , a więc dokładnie od 25 grudnia do 10 kwietnia .

6/ można stosować w dowolnym wieku po 65 roku życia , ale później dojdzie regeneracja organizmu , która będzie wymagać czasu , bo w późniejszym wieku mamy do czynienia z postępująca destrukcją . Jednak efekt postępującego wzmocnienia powinien wystąpić . Tego już nie sprawdziłem na sobie .

7/ można spróbować kuracji już dzisiaj ( przerywamy 10 kwietnia ) , co pozwoli sprawdzić jej skuteczność , ale pełny efekt osiągniemy dopiero po 25 grudnia.

8/ nie wszyscy mają zamrażarki . Nieskuteczne będzie zamrażanie wody i sprzedawanie jej .

9/ w ramach rodziny wodę przygotowuje mąż dla siebie i dla żony . Samotna kobieta i samotny mężczyzna przygotowują wodę dla siebie tylko . Jeśli ktoś ma dorosłe dzieci , które także osiągnęły wiek powyżej 65 roku życia , to one muszą przygotowywać sobie wodę oddzielnie wg recepty . Te wody nie są takie same w sensie energetycznym , więc nie można ich udostępniać nikomu .

Pewien werset biblijny ( Deu 8:3) uzupełnione 2017-03-14 1:10

Popatrzcie tylko na nasz świat jak on zdziczał . Właśnie dwa dni temu , Prezydent ogromnego europejskiego , przodującego w Unii kraju , szydzi z naszej Premier : "Wy macie idee , my mamy kredyty" . Żyjemy w odhumanizowanej rzeczywistości . Kroczymy po pustyni marząc o raju , o Ziemi idealnej , w której będziemy szanowani , i będziemy szanowali drugich . To jest analogia do cierpienia Żydów w Egipcie, zaczynająca się od rozumienia , że Egipt trzeba opuścić, opuszczając pozorny dobrobyt , który wiązał się ze zniewoleniem i ze zgodą na zdziczenie , poprzez następnie dalszą pewność , że trzeba pójść na pustynię , żeby ponownie zostać dopuszczonym przez Stwórcę do źródła życia , a jest nim to , co wypływa od Niego i co w istocie podtrzymuje nas nieustannie , Jego Słowo . Z historii ludzkości wynika , że takie falowanie losu ponawia się . I my przez coś takiego przechodzimy współcześnie .

Tę myśl o naszym świecie dobrze oddaje fragment Deu 8:1-5 . Przekład Nowego Świata (1997) W tekście przekładu zamieniłem Słowo "Jehowa" na słowo "Stwórca" , ponieważ słowo Jehowa nie jest imieniem Stwórcy.

Deu 8:1-5 nwt-pl "(1) "Każdego przykazania, które ci dzisiaj nakazuję, macie starannie przestrzegać, abyście mogli żyć i się pomnażać, i wszedłszy, wziąć w posiadanie ziemię, co do której Stwórca przysiągł waszym praojcom.

(2) I pamiętaj o całej drodze, którą Stwórca, twój Bóg, prowadził cię przez te czterdzieści lat na pustkowiu, żeby cię ukorzyć i poddać próbie, aby poznać, co jest w twoim sercu, czy będziesz przestrzegał jego przykazań, czy nie.

(3) Ukorzył cię więc i pozwolił ci głodować, i żywił cię manną, której ani ty nie znałeś, ani nie znali twoi ojcowie; żeby dać ci poznać, iż nie samym chlebem żyje człowiek, lecz człowiek żyje każdą wypowiedzią z ust Stwórca.

(4) Twój płaszcz nie niszczył się na tobie ani twoja stopa nie puchła przez te czterdzieści lat.

(5) I dobrze wiesz w swoim sercu, że jak mężczyzna koryguje swego syna, tak ciebie korygował Stwórca, twój Bóg."

Ten tekst udatnie oddaje myśl pierwotną , jaka dotarła do proroka utrwalającego ją dawno temu w hebrajskim. Niestety dla potomnych , zniekształceniu uległa ta myśl w wersecie 3/ , o czym pisałem kilka lat temu >>tutaj . Powstaje wrażenie , jakby Stwórca dręczył , wręcz jakby torturował swoje stworzenie , człowieka . To jest oczywisty , lecz nie zamierzony błąd doboru słów , ale i pewna nadinterpretacja spowodowana nadmierną uniżonością u proroka , tak to dzisiaj oceniam .

Kiedy zastanawiałem się nad tym wersetem , w kontekście całego fragmentu , oraz w kontekście moje wiedzy o naszej rzeczywistości rządzonej "z góry" , doszły mnie słowa tej treści :

Cofnął tobie dobrobyt , żebyś poczuł niedosyt , i żebyś odkrył źródło mocy , utracone przez ciebie i twoich przodków , żebyś poznał , że urodzaj pokarmu , to nie wszystko , lecz , że człowiek żyje tym , co płynie z Jego wypowiedzi , z wypowiedzi Stwórcy-Boga twojego.

W tym sformułowaniu poniżenie nie jest już obecne . Owszem , w sytuacji braku odczuwamy wewnętrznie swoiste opadnięcie ( oklapnięcie) , jednak nazywanie tego poniżeniem nie oddaje sedna myśli . Sednem myśli jest odkrycie tego , co staje się niewidoczne w pełnym nasyceniu , a samo wycofywanie dóbr jest skutkiem łamania praw.

Falowanie losu , dobrobytu , od nasycenia do niedosytu , "raz na wozie, raz pod wozem" , jest to czymś normalnym . Nic nikomu nie idzie gładko . Jedyne co nas różni to amplituda tych wahań . Jedni spadają niewiele , a drudzy na samo dno . Jedne narody przechodzą kryzysy i wychodzą z nich , a inne znikają z historii . Zawsze przyczyną jest łamanie PRAWA .

Ta prawidłowość losów daje się odczytać także obecnie , a podana przeze mnie receptura na przedłużenie życia zamyka długi okres błądzenia po pustyni . Długi , bo sięgający początkiem tam , gdzie sięga pamięć o ludziach żyjących po kilkaset lat . Otrzymujemy teraz wsparcie poprzez udostępnienie nam źródła mocy płynącej ku nam od Stwórcy . Żyliśmy w niedosycie życia i w dręczącej nas wizji szybkiego końca istnienia . Teraz otrzymujemy szansę przedłużania sprawności , ale także trwania długości życia . Jak długo ? To się okaże . Dowiemy się .

Nie każdemu to uda się . To będzie zależeć od przestrzegania PRAWA .

Ponadto , nasze domy powinny być prawidłowo ukształtowane oraz wolne od przedmiotów pochodzących ze złych źródeł . Wówczas w naszych domach będzie obecna energia CHI , która jest emanacją Stwórcy . W jej strumieniu dociera do nas Jego słowo . To słowo kształtować będzie życiodajną wodę , o której napisałem dzisiaj . Struktura wewnętrzna tej wody sprzyja temu procesowi , ale sama struktura nie jest przyczyną życiodajności . Poznacie , że :

że urodzaj pokarmu , to nie wszystko , lecz , że człowiek żyje tym , co płynie z Jego wypowiedzi , z wypowiedzi Stwórcy-Boga twojego.”

Nie znaliście tego , ani nie znali tego nasi przodkowie”

Przedmioty pochodzące ze złych źródeł

Trzeba się ich pozbyć , jeśli chcemy żeby w naszym domu zagościła CHI . Czym są ? To przedmioty ukradzione, ale także z niepewnego źródła , odebrane komuś w sposób nieprawy ( także pożyczone i zbyt długo przetrzymane , i te nieoddane ; nawet te sprezentowane , ale przez kogoś z kimś popadliśmy w konflikt ) , także kopie dzieł , po które sięgnęliśmy nie płacąc za nie : muzyka(MP3), filmy , skopiowana grafika – tu czujności nigdy za wiele . Nie może być w naszym domu figur , lalek , ani ich fotografii ( zakaz Dekalogowy nie czynienia figur ) , a ich fotografii nie dlatego , bo dowodzimy tym afirmacji . Żadnych fotografii osób negatywnych , bo to jakbyśmy je zaprosili do domu, żadnych po nich pamiątek . Wniosek prosty , należy pozbyć się filmów i albumów z utrwalonymi pomnikami figuratywnymi , kalendarze z takimi zdjęciami . Żadnych pamiątkowych zdjęć na tle takich pomników i na tle wszelkich obiektów sakralnych , nawet synagog , bo i tam trafia się coś nagannego ( znam przykłady ) . Nasza przestrzeń miejska jest zabałaganiona do tego stopnia , że aparat fotograficzny wyjmuję w zasadzie tylko w parkach , a i to z dużą rozwagą . Bywa , że we wnętrzu budynku jest coś nagannego , a my o tym wiemy ( albo i nie ) , to ujęcie takiego obiektu także obniży poziom CHI w naszym domu .

Przedmioty z niepewnego źródła to także te , które powstały tam , gdzie źle traktowano współpracowników . To produkty powstałe w wyniku pracy niewolniczej . To także przedmioty zaprojektowane lub wykonane przez nieprawego człowieka . Wiele wyrobów współczesnych jest nieładnych , pomimo tego , że błyszczą nowością i z pozoru nieskazitelnym wyglądem . To jest sygnał , że trzeba ich unikać . Jeśli skorumpowałeś się i za to kupiłeś sobie dom , to żadne zabiegi nie pomogą – będziesz musiał najpierw oddać , co nie twoje .

Wszędzie trzeba zachowywać czujność .

(1) "Każdego przykazania, które ci dzisiaj nakazuję, macie starannie przestrzegać....

Staranność i stała czujność , bo poruszamy się w tłumie ludzi o różnym stopniu świadomości , aż po pełną nieświadomość włącznie i to na szczytach władzy .

Dom , jaki ma być dom

Domy współczesne są źle ukształtowane . O mieszkaniach w budynkach wielorodzinnych szkoda nawet mówić . One są całkowicie pozbawione CHI . Dodatkowo w ich wnętrzach mieszają się wpływy energii wszystkich mieszkańców . Mam na to sposób . Jakiś czas temu opisałem to rozwiązanie . Kiedy umieszczę na budynku grafikę ( opisałem ją >>tutaj ), to wewnątrz budynku pojawi się CHI , odpowiednia dla każdego mieszkania i jego właściciela . Jest to rozwiązanie doraźne, ale jest (!) - skuteczność tego rozwiązania sprawdziłem doświadczalnie , teraz trzeba woli administratorów osiedli oraz ministerstwa odpowiedzialnego za stan budownictwa ( powiadomię kogo trzeba , ale nie odpowiadam za skuteczność ) . Docelowo powinniśmy dążyć do rozlokowania ludzi w budynkach jednorodzinnych .

Tak więc opisana recepta z wodą strukturyzowaną będzie skuteczna w budownictwie skorygowanym za pomocą tych moich rozwiązań . Piszę o tym lekko zdegustowany , ale mamy dopiero marzec , więc , być może do grudnia uda się sporo zrobić w tym względzie . Bądźmy dobrej myśli .

Napiszę do ministerstwa . Przeprowadzimy eksperyment , o ile spotkam się ze zrozumieniem (? - tyle schodów ) , potwierdzimy skuteczność – są osoby o odpowiednich kwalifikacjach , i tylko stosować .

W przypadku budynków prywatnych , jednorodzinnych i wolno stojących jestem otwarty na propozycje . Gdzieś trzeba zacząć . Technicznie są to sprawy banalnie proste .



powrót